wtorek, 24 stycznia 2012

Z ŻYCIA WZIĘTE

Jeśli to możliwe chciałbym, aby natura tego postu wynikała z tego, na co uda nam sie natrafić w środkach masowego przekazu a co bulwersuje, powoduje zdziwienie, zakłopotanie i niemoc. Aby jednak nie było tylko smutnie piszmy i szukajmy również tego, co dobre, z czego warto czerpać, co daje siiły i powoduje, że chcemy pomagać innym. Na początek niestety smutek. Pewnie nie pierwszy

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/olsztyn/braniewo-bezdomny-dokonal-samopodpalenia,1,5007375,region-wiadomosc.html

i drugi

Gdańsk: Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych nalicza 2,8 tys. zł czynszu za życie w barakach

piątek, 13 stycznia 2012

MIESZKALNICTWO


Witajcie,

nie ukrywam że bezdomność to z jednej strony problem społeczny ale również, a może nawet przede wszystkim problem mieszkaniowy. TO, że ktoś pozostaje bez domu oznacza, że po prostu nie ma gdzie mieszkać. W tym kontekście bezsprzecznie należy stwierdzić, że bez zaangażowania komponentu mieszkaniowego nie da się rozwiązywać w sposób skuteczny problemu bezdomności. Realizując różnego rodzaju badania i angażując się w społeczne inicjatywy stwierdzam z całym przekonaniem, że sytuacja mieszkaniowa polskich gmin jest bardzo zła, wręcz fatalna. Gminy w wielu przypadkach nie radzą sobie z odpowiednim zarządzaniem substancją mieszkaniową, czego dowodem jest fakt masowych wyprzedaży lokali mieszkalnych a w konsekwencji pozbywanie się tanich mieszkań dla osób najuboższych. I pojawia się problem a mianowicie co zrobić z osobami po zasądzonych wyrokach eksmisyjnych? Gdzie takie osoby umieszczać, w jaki sposób świadczyć im prace socjalną. Jednym z pomysłów (według mnie najgłupszych na świecie) to umieszczanie osób w kontenerach (jak wolą inni mieszkaniach „modułowych”). Pomysł na tego typu rozwiązania posiada w swoich zasobach Warszawa, Białystok, Poznań, Gdańsk. Do tych i wielu innych potencjalnych gmin dołącza SWARZĘDZ. Zresztą sami zobaczcie


 i kilka linków, które udało mi się zebrać ale generalnie w polskich gminach WRZE!!!


czwartek, 5 stycznia 2012

JAK POMAGAĆ OSOBOM BEZDOMNYM I ZAGROŻONYM BEZDOMNOŚCIĄ?

To pytanie nurtuje nie tylko środowisko "pomagaczy" ale również coraz częściej grantodawców i grantobiorców. Odłóżmy jednak ich na jakiś czas na bok i skupmy się na samej osobie bezdomnej. Co musi mieć w sobie takiego sama pomoc, jaka ona musi być aby można mówić o pomocy skutecznej? Dalej idąc: co oznacza skuteczność, adekwatność, profesjonalność pomocy? Jak można te atrybuty mierzyć, jak można na nie wpływać? Poniżej dwa ważne linki

Podręcznik od ulicy do samodzielności życiowej

Informator o pomorskich placówkach wsparcia osób bezdomnych