piątek, 30 grudnia 2011

Czy istnieje bezdomność z wyboru?

Zaczynam dość ostro a więc tym, co dzieli zarówno praktyków świadczących pomoc osobom bezdomnym jak również naukowców. Stawiam pytanie na które wciąż poszukuję odpowiedzi a mianowicie czy bezdomność jest (bądź może być) kwestią własnego wyboru? Jedni wskazują, że bezdomności się nie wybiera w sposób świadomy, że jeśli jest wynikiem wyboru to wybór ten powiązany jest z chorobą psychiczną. W takim rozumieniu jesli osoba bezdomna mówi, że w sposób świadomy wybrała życie bez własnego dachu nad głową to taki stwierdzeniem w sposób psychologiczny rozprawia się z własnym niepowodzeniem. Takie postawienie sprawy nalezy rozpatrywać jako rodzaj psychologicznego radzenia sobie z sytuacją kryzysu życiowego. Inni mówią, iż w bezdomność wpisany jest w sposób oczywisty czynniki "wolnościowy" który ujawniony prowadzić może do bezdomności. Za osoby bezdomne często bowiem (całkiem niesłusznie) uznaje się włóczęgów, którzy przemierzają świat nie będąc przy tym związanym z żadnym miejscem. Zwolennicy tego podejścia przyznają, że z dnia na dzień osoba może wybrac sobie taki styl życia, który związany jest z nieposiadaniem własnego domu.

11 komentarzy:

  1. Witam. Postaram się wypowiedzieć w kwestii bezdomności z wyboru. Pracuję z osobami bezdomnymi około 12-tu lat i pomimo tego, ze pracuję w małej miejscowości, spotykam rózne osoby które dotykają tego problemu. Moje zdanie, jako praktyka w tym temacie jest takie: NIE MA BEZDOMNOŚCI Z WYBORU. Każda osoba bezdomna, którą znam trafiła na tą ścieżkę z jakiejś przyczyny. Najczęściej są to uzaleznienia, nastepnie konflikty w rodzinie(chociaż nie wiem co jest pierwsze skoro konflikty spowodowane są uzależnieniem), utrata pracy w pewnym procencie też spowodowana uzaleznieniem i inne.w mojej może krótkiej karierze w tej pracy, nie spotkałem osoby która twierdziła by że sama z własnego wyboru porzuciła pracę, dom, rodzinę i zamieszkała w kartonie. Oczywiście osoby dłużej pozostające w bezdomności twierdzą że wolą być bezdomne, ale to już kwestia np "wygodnictwa". Brak jakichkolwiek obowiązków (podatki,obowiązek pracy itp.), wyżywienie za free(to oni mają opanowane do perfekcji)itd.Przychodzi jeden przykład, osoby która porzuca pracę, rodzinę, wszystko i udaje się np. do lasu zamieszkać. czy to jest bezdomność z wyboru?Uważam że nie, osobnik idzie do lasu i buduje sobie jakiś szałas,wyszukuje jakąś jaskinie czy coś podobnego i w zasadzie ma mieszkanie jakie sobie wybrał, nie jest bezdomny tylko samotny.Podsumowując:
    - bezdomność z wyboru nie istnieje, zawsze istnieje jakaś przyczyna zostania osobą bezdomną, a przyczyny to osobny rozdział.
    Pozdrawiam.Wojtek.

    OdpowiedzUsuń
  2. tak zgadzam się z tobą w pełni. Jak wczytamy się w iteraturę z zakresu bezdomności to zobaczymy, że dominuje spojrzenie dychotomiczne dzielące przyczyny bezdomności na dwojakiego rodzaju: zależne i niezależne, makro i mikrospołeczne, egzo czy endogenne i tak dalej i tak dalej. to jak dla mnie zbytnie uproszczenie rzeczywistości. Osobiście skłaaniam się do stwierdzenia że bezdomność to wypadkowa wielu przyczyn i często trudno znaleźć tę dominującą ale te,co są na pewno są współwystepujące. innymi słowy: osoby stają się bezdomnyi z zpowodu wielu powązanych ze sobą sytuacji kryzysowych!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A co z osobami, które doświadczyły bezdomności, przeszły proces reintegracji społecznej i teraz na trzeźwo mówią, że łatwiej było po za systemem i zastanawiają się czy nie uciec ??

    OdpowiedzUsuń
  4. cóż powiem tak. zgadzam się z opinią, że obecnie funkcjonujący w Polsce system wsparcia osób bezdomnych pozostawia wiele do życzenia. co z tego, że osoba bezdomna przejdzie proces reintegracji zawodowej i społecznej skoro w wielu przypadkach po wielu kursach stażach i szkoleniach wraca do placówki tylko dlatego, że polska gmina nie może zaoferować tanich mieszkań... poza tym wydaje mi się że system powmocy osobom bezdomnym w Polsce jest abrdzo wymagający dla osób bezdomnych. nie mówię że ma być łatwo ale ilość kroków, które osoba bezdomna musi podjąć aby zmienić swoją sytuację życiową jest wprost zatrważająca. A pamiętajmy o powiazaniu z bezdomnością takich kwestii ijak uzaleznienie od pomocy, wyuczona bezradność, brak poczucia wpływu na własne życie, nieumiejętność planowania własnego czasu i własnej przyszłości, brak wsprcia psychologicznego i takie tam inne. ta czy siak zgadzm się z jednym: czesto ąłtwiej nie korzystać z systemu pomocy i być bezodmnym "ulicznym", pozainstytucjonalny. Ale czy to nie jest własnie ucieczka?

    OdpowiedzUsuń
  5. wracając do kwestii wyboru: wydaje się susznym stwierdzenie że bezdomności się nie wybiera ale trwanie w niej w pewien sposób tak. W moim przekonaniu praca socjalna z osobą bezdomną w dużej mierze powinna być skoncentrowana na wzbudzaniu motywacji i chęci do zmiany własnego zycia

    OdpowiedzUsuń
  6. Mówisz o pracy pracownika socjalnego, o tym że bezdomny sam po długiej pracy decyduje się na trwanie w bezdomności nazwijmy to wspieranej, ale co z zarzutami do drugiej strony, że systemowi nie zależy na tym aby zminimalizować problem bezdomności, że bezdomność to także miejsca pracy dla wielu ludzi, to gigantyczne pieniądze na łagodzenie tego problemu. Czy system który jest pracodawcą będzie dążył do usamodzielnienie osoby bezdomnej a co przez to idzie zlikwidowania swojego istnienia??

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale kolega Paweł ma rację. Dotychczas nikt się nie wysilił, by skrupulatnie i rzeczowo zbadać jakość i kondycje dominującego w Polsce modelu wsparcia. Nie ma co się zresztą dziwić. Wydaje się , że zadziało się tak, że w Polsce postnowoczesnej, problem bezdomności wydawał się na tyle marginalny, że "zwalono" go na obszar NGO. To przecież ten obszar wspiera przede wszystkim osoby bezdomne. Jeżeli nawet prowadzono jakieś badania nad efektywnością pomagania, to były to działania na małą skalę, raczej w obszarze regionów. Ministerstwo nigdy specjalnie nie interesowało się bezdomnymi z uwagi na wspomniany marginalny wymiar, tyle tylko, że z czasem tej hydrze narosło więcej głów. NGO-sy zajmujące się tym problemem biły na alarm. W efekcie państwo wspiera istniejący system pomocy. Tyle tylko, że bez jakiejkolwiek refleksji. Aż do pojawienia się standardów w bezdomności.....

    OdpowiedzUsuń
  8. To ciekawe o czym piszecie. Ja bym aż tak daleko nie szedł w sformułowaniach typu: pomoc społeczna jest nieskuteczna bo gdyby taka była to musiałaby prędzej czy pózniej sama się rozwiązać. Stoję na stanowisku ze społeczeństwo i jego problemy nie lubią pustki. Powiem tak gdyby nie bezdomnosc to alkoholizm gdyby nie on to coś innego. W każdym razie daleki byłbym od stwierdzeń ze systemowi nie opłaca się likwidowanie bezdomnosci. Ale myśle i zgadzam się w pełni ze wielkość działań podejmowanych przez pracownikow socjalnych, pomoc społeczna czy nawet politykę społeczna wobec osób bezdomnych jest często mało skuteczna. I w istocie brakuje profesjonalnych analiz skuteczności niesienia pomocy osobom bez dachu nad głowa. Pod katem badawczym to wyzwanie ważne i pilne. Jeśli chodzi o NGO's to to odrębny temat powiem tylko tyle tytułem zagajenia: organizacje pozarządowe same sprowadziły się raczej do roli zleceniobiorcy usług pozbawiając siebie pozycji partnerskiej no wobec MPiPS:(

    OdpowiedzUsuń
  9. 40 yrs old VP Accounting Arthur Royds, hailing from Picton enjoys watching movies like Galician Caress (Of Clay) and Fashion. Took a trip to Church Village of Gammelstad and drives a Gordini Type 24S. zobacz na tej stronie internetowej

    OdpowiedzUsuń
  10. prawnik rzeszów - Jesteśmy prawnik-rzeszow.biz, kancelarią prawną z siedzibą w Rzeszowie. Jesteśmy małą kancelarią, dopiero zaczynamy swoją działalność, dlatego potrzebujemy dotrzeć do większej liczby osób. Oferujemy usługi prawnicze i musimy rozpowszechnić naszą nazwę, więc jeśli masz czas, aby napisać o nas, będziemy wdzięczni. Chciałabym podziękować za poświęcony czas, ponieważ wiem, że jesteście bardzo zajęci i naprawdę to doceniamy. Jeśli masz jakieś pytania, proszę nie krępuj się pytać.

    OdpowiedzUsuń