Witajcie,
nie ukrywam że bezdomność to z jednej strony problem społeczny ale również, a może nawet przede wszystkim problem mieszkaniowy. TO, że ktoś pozostaje bez
domu oznacza, że po prostu nie ma gdzie mieszkać. W tym kontekście
bezsprzecznie należy stwierdzić, że bez zaangażowania komponentu mieszkaniowego
nie da się rozwiązywać w sposób skuteczny problemu bezdomności. Realizując
różnego rodzaju badania i angażując się w społeczne inicjatywy stwierdzam z
całym przekonaniem, że sytuacja mieszkaniowa polskich gmin jest bardzo zła,
wręcz fatalna. Gminy w wielu przypadkach nie radzą sobie z odpowiednim
zarządzaniem substancją mieszkaniową, czego dowodem jest fakt masowych
wyprzedaży lokali mieszkalnych a w konsekwencji pozbywanie się tanich mieszkań
dla osób najuboższych. I pojawia się problem a mianowicie co zrobić z osobami
po zasądzonych wyrokach eksmisyjnych? Gdzie takie osoby umieszczać, w jaki
sposób świadczyć im prace socjalną. Jednym z pomysłów (według mnie najgłupszych
na świecie) to umieszczanie osób w kontenerach (jak wolą inni mieszkaniach „modułowych”).
Pomysł na tego typu rozwiązania posiada w swoich zasobach Warszawa, Białystok,
Poznań, Gdańsk. Do tych i wielu innych potencjalnych gmin dołącza SWARZĘDZ.
Zresztą sami zobaczcie
dość krytycznie ale myślę, że patrzenie na ręce nie jest niczym złym. Pod warunkiem że nie są łamane podstawowe zasady przyzwoitości wypowiedzi.
OdpowiedzUsuńhttp://niconasbeznas.pl/?p=944